Jak poruszać się po zakorkowanej Dżakarcie? | Transport Prywatny

Transport w Dżakarcie

Trzy miesiące mojego pobytu w Dżakarcie powoli mijają. Przez ten czas skorzystałam z prawie każdego dostępnego transportu. Przeżyłam szaleńczą jazdę na motocyklu, utknęłam w gigantycznym korku, gniotłam się w pociągu i oszukali mnie w taksówce. Czas podzielić się swoim doświadczeniem 🙂

Transport w Dżakarcie: Grab, Go Jek, Uber w Indonezji

Te trzy aplikacje polecam ściągnąć na swój telefon przed przyjazdem – znacznie ułatwiają życie. Oprócz Dżakarty działają też w niektórych dużych miastach w Indonezji.

Dżakarta | Transport | Korki
Typowy ruch na ulicy

Na czym to polega?

Grab, Go Jek i Uber działają podobnie jak taksówki. Aby z nich skorzystać, potrzebujesz dostępu do Internetu. W aplikację mobilną wpisujesz adres odbioru i adres docelowy i na tej podstawie obliczana jest kwota zapłaty. Jeśli ją zaakceptujesz, system sprawdzi dostępność kierowców w okolicy. Teoretycznie ma to działać na zasadzie sharing economy, ale w praktyce nie wygląda to tak różowo. Jeśli nigdy nie korzystałeś z Ubera, przeczytaj szczegółowy poradnik jak go używać.

W przeciwieństwie do Ubera w Polsce, w Dżakarcie możesz zapłacić za przejazd gotówką w rupiach (jeśli nie chcesz podpinać swojej karty do aplikacji). Ja swoją polską kartę z mbanku miałam połączoną tylko z Uberem. Przelicznik był według mnie w porządku, np. kwotę 39 565 IDR przeliczyło mi na 12,48 PLN- doliczając około 55 groszy prowizji. 

Kolejną różnicą jest to, że w Indonezji możesz zamówić… skuter / motocykl 🙂

Rodzaje transportu:

Uber: uberMOTOR (skuter), uberX (samochód), uberBlack (samochód wyższej klasy)

Grab: GrabBike (skuter), GrabCar (samochód), GrabFood (jedzenie na wynos). Są jeszcze inne opcje jak GrabPromo czy GrabExpress, ale nigdy z nich korzystałam.

Go Jek: Go-Ride (skuter), Go-Car (samochód), Go-Food (jedzenie na wynos). Tutaj opcji jest znacznie więcej, np. Go-Massage lub Go-Glam 😉

Samochód

Mam dobre doświadczenia z samochodami. Jest czysto, jest klimatyzacja. “Przejechałam się” tylko dwa razy: kierowca wybrał jedną drogę, żeby po 5 km stania w korku stwierdzić, że jednak inna będzie szybsza. Zawróciliśmy i po 30 minutach jazdy minęliśmy punkt startowy, żeby pojechać w przeciwną stronę. Ech.

Druga sytuacja polegała na tym, ze zamówiłam auto dla swojej koleżanki wykorzystując dostępną promocję (30 000 rupii dokądkolwiek jedziesz #wow). Kierowca zażądał dwa razy wyższej kwoty, na nic zdały się tłumaczenia, a nie miała przy sobie mojego telefonu żeby sprawdzić rzeczywisty koszt. Uber zareagował na moją skargę błyskawicznie dodając do mojego konta voucher w wysokości 30k na przejazd 🙂 

Ciekawostka – nie wiem jak wy, ale ja zawsze siadam w taksówce na tylnym siedzeniu. Tutaj zwyczajowo w pierwszej kolejności siada się na miejsce obok kierowcy – tam, gdzie klimatyzacja jest najmocniejsza 😉

Zaletą samochodu jest oczywiście komfort. Pamiętaj, że Dżakarta słynie z korków, a w samochodzie na pewno dobrze je poznasz. Czasem 40 km zrobicie w “szybkie” 2 godziny. Czasem 43 km w cztery i pół – to mój rekord.
Transport w Dżakarcie
Co niedzielę w centrum jest free-car-day. I ulice przejmują ludzie, nie samochody.

Skuter

Nigdy w żadnym miejscu nie widziałam tylu skuterów. Jeżdżą nimi wszyscy: dzieci, młodzież, dorośli i staruszkowie. Od kierowcy dostaniesz (zawsze za luźny) kask, maseczkę chroniącą przed spalinami, a w razie deszczu płaszcz nieprzemakalny. Czasem dostawałam też czepek na włosy. Zwyczajowy napiwek dla kierowcy to około 5 000 rupii (1,5 zł).

Inną odmianą “motocyklowej taksówki” jest tzw. Ojek, czyli kierowca niezrzeszony. Jest zwykle trochę tańszy od “firmowych” kierowców, ale tutaj musisz sam ustalić cenę przejazdu i bardziej uważać na oszustwa.

Skuter to na pewno szybsze rozwiązanie. Co do bezpieczeństwa, na pewno trzeba mieć stalowe nerwy podczas slalomu między samochodami. Polecam nauczyć się zdania: „Tolong pelan-pelan”, co oznacza “proszę wolniej”.

Pamiętaj:

  • Jeśli zdecydujesz się na korzystanie z płatnych dróg i parkingów, nie zdziw się, jeśli kierowca poprosi cię o pieniądze (zwykle 2 000 – 10 000 rupii, tj. do 3 zł).
  • Zamawiając kierowcę spod centrum handlowego musisz liczyć się z ogromną konkurencją. Nie raz musiałam czekać na pojazd kilkadziesiąt minut, zwłaszcza w godzinach szczytu. Przelicznik jest wtedy dwukrotnie większy.
  • Skuter można wypożyczyć samemu na cały dzień, ale absolutnie nie polecam tego w Dżakarcie. Tutaj nie ma fajnych miejsc blisko miasta, a ruch na ulicach jest absolutnie przerażający.
  • Podobno Go Jek jest tańszy niż Grab, a Uber najdroższy z nich.
  • Najważniejsza sprawa, o której trzeba pamiętać: często kierowcy, zwłaszcza skuterów, nie mają zielonego pojęcia, gdzie znajduje się miejsce docelowe i jadą „na czuja”. Raz prawie nie zdążyliśmy na prom przez kierowcę, który wywiózł nas w przeciwną stronę. Jest aplikacja, jest mapa, ale to nic nie daje. Polecam śledzić trasę w Google Maps. Na skuterze też się da, kwestia wprawy!
  • Uważaj podczas zsiadania ze skutera na gorącą rurę wydechową. Ja popełniłam ten błąd i mam teraz pamiątkę na łydce w postaci dużego oparzenia.

Nie wiem jak to wygląda w innych miastach, ale zamawianie kierowcy w Dżakarcie wymaga trochę zachodu. Z założenia powinieneś wystukać adres, kliknąć “zamów” i czekać. Jeśli tak zrobisz tutaj, pewnie zaczekasz się na śmierć 😉 Otóż w 95% przypadków wymagane jest telefoniczne potwierdzenie miejsca odbioru. Tylko jak to zrobić, gdy nie znasz indonezyjskiego?

Koleżanka z dłuższym stażem w mieście poleciła mi pewien sposób: w sytuacji, gdy chcesz zadzwonić do kierowcy lub kierowca dzwoni do ciebie, podchodzisz do wzbudzającej Twoje zaufanie osoby, wciskasz jej telefon z błagalną miną mówiąc “Go jek / Uber / Grab. Po pierwszych sekundach typu WTF, ludzie zaczynają opisywać miejsce odbioru – działa u mnie za każdym razem.

Transport w Dżakarcie: Niebieska taksówka, czyli Blue Bird

Polecana taksówka w Dżakarcie jako “ta uczciwa”. Moi indonezyjscy znajomi potwierdzają, że kierowcy korzystają z licznika. Nigdy sama nie wykorzystywałam tej opcji, wolałam tańszego Ubera czy Graba.

Mnóstwo tych niebieskich aut jeździ po ulicach, zawsze też kilka stoi w strategicznych miejscach koło galerii handlowych i dworców.

Taksówka w Indonezji | Blue Bird
Blue Bird w Dżakarcie

Transport w Dżakarcie: Riksza (Bajaj)

Ciekawa odmiana motoro-busika. Trochę trzesie, ale jest dość szybka. Najwięcej jest ich w centrum, chociaż w moim Depoku też kilka widziałam. Wymagana umiejętność targowania, włączając udawaną rezygnację i odchodzenie 😉 Średnia cena za kilometr to: 10 000 rupii. Jeśli nie znam „uczciwej ceny” za przejazd we wskazane miejsce, sprawdzam najpierw jaka wycena jest np. w aplikacji Grab.

Uwaga: riksze po niektórych ulicach w centrum nie mogą się poruszać, więc czasem kierowcy muszą jechać na około – w razie gdybyście śledzili trasę przejazdu w Google Maps.

Transport w Dżakarcie | Riksza
Widzicie rikszę? 🙂
Kolejna część, czyli transport publiczny w Dżakarcie, wkrótce na blogu. To jest dopiero survival! 🙂 
Fajne? Przybij podróżniczą piątkę:

Podobne teksty