Surfing na Kuta Beach | Indonezja

Surfing Kuta Beach

“Druga zwrotka, bo zawsze chciałam zacząć od środka”, czyli relacja z podróży po Jawie musi trochę poczekać. Przedstawiam Wam tymczasem jeden z najciekawszych momentów z trasy, to znaczy surfing na słynnej Kuta Beach na Bali! Cztery dziewczyny i surferzy 🙂

Kuta – miasto legenda. 99,9% blogerów i podróżników wyraża jednoznaczną opinię – nie jedź tam, nie warto, komercja, turyści, drogo, głośno, imprezowo, sztucznie. Dlatego tym bardziej chciałam się o tym przekonać na własnej skórze i Kuta stała się naszym pierwszym celem na Bali.

O przegranym starciu z mafią taksówkarską i smutnej wizycie na komisariacie opowiem Wam gdy tylko trochę ochłonę – Kuta zaserwowała nam masę atrakcji ;). To miasto ma wiele wad, jednak ma też jedną ogromną zaletę – idealną plażę do surfingu dla początkujących surferów.

Uzbrojone w krem do opalania śmiało weszłyśmy na plażę. Nie minęło 5 sekund, a już dostałyśmy pierwszą ofertę lekcji pływania. Początek listopada to niski sezon, więc mogłyśmy przebierać w ofertach. Po chwili negocjacji zabieramy się do dzieła.

Surfing Kuta Beach

Szybka lekcja “na sucho”: połóż się na desce, wiosłuj, podeprzyj się rękami, a potem szybko wstań i ustaw nogi w odpowiedniej pozycji. Przywiązuję deskę do nogi za pomocą specjalnego sznurka z gumy – w głowie od razu powstają mi wizje jak zaplątuję się w niego i nie mogąc się wydostać deska ciągnie mnie za sobą na środek oceanu. Nie mogę doczekać się praktyki “na mokro”.  

Instruktor wchodzi ze mną do wody jeszcze raz powtarzając schemat. Czas złapać pierwszą falę! Kładę się na desce, on odwraca ją w kierunku brzegu i krzyczy “Now, now, now!” Szybko odpycham się rękoma, stawiam koślawo nogi w pozycji na żółtodzioba i po paru metrach ląduję w wodzie.

To było rewelacyjne! Fale powodują, że deska płynie naprawdę szybko i łatwo reaguje na każdy ruch. Uczucie jest niesamowite. Adrenalina krąży we krwi, a satysfakcja z udanego “złapania fali” ogromna. Rozumiem wszystkich zakochanych w tym sporcie.

Jednocześnie okazuje się, że nie przewidziałam paru rzeczy. Po pierwsze, woda jest bardzo słona, więc moje oczy po paru zanurzeniach nie chcą dalej współpracować. Po drugie, instruktor nie wytłumaczył nam jak prawidłowo zejść z deski. Aha! Wcale nie jest łatwo z niej zeskoczyć po dopłynięciu do brzegu. Wiele razy lądowałam na czterech literach, a kilka razy boleśnie na kolanach i łokciach. To ekstremalny sport, trzeba się z tym liczyć.

Jednak udało się! Parę razy stanęłam w ładnej pozycji i zaliczyłam długi ślizg. Moje trzy przyjaciółki również dawały radę. Z plaży schodziłyśmy podekscytowane i zadowolone.

Surfing Kuta Beach
Monia jakby surfowała całe życie!

Praktyczne informacje

  • Szukasz instruktora? Wejdź na plażę i uwierz mi, sam cię znajdzie. Większość z nich nie ma żadnego certyfikatu, musisz być świadomy ryzyka. Jeśli nie chcesz go podjąć, przy plaży działa sporo profesjonalnych szkół.
  • Gdzie surfować w Indonezji? Dobrych spotów jest dużo, różnią się trudnością i wymaganym poziomem. Fale przy plaży w Kucie są dość niskie, więc dla początkujących osób to dobre miejsce.
  • Ile kosztuje lekcja surfingu w Kucie? Cena różni się w zależności od sezonu. My za jedną godzinę lekcji z instruktorem + następna samodzielnie zapłaciliśmy 100k za osobę (około 30 zł). W najbardziej turystycznych miesiącach koszt sięga nawet 350k.
  • Swojego instruktora wspominam bardzo dobrze. Samodzielnie na pewno nie umiałabym wyczuć fali i wejść na deskę bez asekuracji.
  • Porady dotyczące surfowania znajdziesz na blogu Uli.
Jedna z moich koleżanek (o dziwo nie blondynka!), wspomina naszą przygodę nawet lepiej niż my. Jeden z surferów zaproponował jej lekcje bardziej indywidualne, a na informacje, że ona chłopaka już ma, krótko stwierdził, że to “no problem” i poleca się na pozycję “temporary boyfriend”. Po odrzuceniu takiej atrakcyjnej oferty, poprosił jeszcze żeby weszła z nim do wody, to zmieni zdanie 🙂

Weszlibyście? 🙂

Surfing Kuta Beach
WARTO!
Fajne? Przybij podróżniczą piątkę:

Podobne teksty