Komisja Europejska – jak dostać się na staż? Rekrutacja 2017

Staż Komisja Europejska 2017

Na rekrutację na staż Komisji Europejskiej natrafiłam zupełnie przypadkowo na Facebooku. Dobra, pomyślałam, wpisuję to na listę artykułów i niedługo coś tam naskrobię na ten temat. Zerknęłam jeszcze na termin wysyłania zgłoszeń – 31 stycznia. Hmm, może jednak warto opisać to trochę szybciej 🙂 

Podstawowe wymagania na staż w Brukseli

Należą do nich:

  • wykształcenie wyższe (co najmniej licencjat)
  • bardzo dobra znajomość  jęz. angielskiego, francuskiego lub niemieckiego (poziom minimum C1)
  • bardzo dobra znajomość jednego z języków państw członkowskich – np. polski 😉

Na staż do instytucji UE wyjedziesz tylko raz

Dzieje się tak dlatego, że Komisja Europejska chce zaoferować możliwość stażu jak największej liczbie osób, więc wszystkie praktyki w organach UE powyżej 6 tygodni, również te bezpłatne, dyskwalifikują zgłoszenie. Ale aplikować można wiele razy, jeśli za pierwszym coś nie poszło.

Czas trwania wyjazdu

Staż trwa 5 miesięcy. Są dwie rekrutacje w ciągu roku:

  • start od 1 października 2017 (rekrutacja w styczniu – najbliższa)
  • start od 1 marca 2018 (rekrutacja w lipcu-sierpniu 2017)

Staż rozpoczyna się obowiązkową konferencją w Brukseli.

Kraje

Generalnie Bruksela, ale w regulaminie znalazłam informację, że można zostać przydzielonym również do innych miejsc (między innymi Luksemburg, Dublin, Londyn). Miejsca stażowe są dostępne także w krajach członkowskich (zwykle jest ich niewiele – większość to jednak Bruksela). W Polsce np. są dwa miejsca w ciągu roku, w warszawskim i wrocławskim oddziale.

Takie osoby otrzymają dodatek na pokrycie kosztów podróży i dietę dzienną na obowiązkową konferencję rozpoczynającą pracę, która ma miejsce w Brukseli,

Wynagrodzenie

Wynagrodzenie dla stażystów wynosi w 2017 roku 1 159,40 euro. Dodatkowo można ubiegać się o zwrot kosztów podróży. Mieszkanie trzeba znaleźć i opłacić na własną rękę. 

Warto zajrzeć na stronę przedstawiającą koszty życia w danym miejscu: tutaj w Brukseli.

W miesiącu należy się wam dwa dni urlopu.

Czy łatwo się dostać?

Cholernie trudno. Miejsc jest co prawda bardzo dużo, bo aż 1300 co roku, ale kandydatów jest… 3 razy więcej! Co najmniej! Także konkurencja jest ogromna. Przeglądając opinie na forach zauważyłam, że standardem jest aplikowanie na staż kilka razy, aż do skutku. Liczba stażystów z każdego z państw członkowskich zależy od jego populacji i liczby zgłoszeń.

Rekrutacja składa się z kilku etapów:

  1. Rejestracja i wysłanie zgłoszenia online
  2. Weryfikacja wybranych zgłoszeń
  3. Utworzenie rankingu, tzw. Niebieska Księga
  4. Selekcja

Zgłoszenie zawiera informacje o edukacji kandydata, znajomości języków, doświadczeniu, umiejętności IT, motywacji itd. Następnie na ich podstawie tworzy się ranking kandydatów z największą liczbą punktów (punkty przyznaje się na podstawie konkretnych umiejętności).

Wybrane osoby muszą przesłać elektroniczną wersję dokumentów potwierdzających ich zgłoszenie (kopię dyplomu ukończenia studiów, certyfikaty itd.). Takie wybrane zgłoszenie trafia do tzw. Niebieskiej Księgi (Blue Book), gdzie obok 2000 innych będzie czekać na selekcję 😉 Z Blue Book przedstawiciele Komisji Europejskiej zapraszają na staż około 650 osób podczas każdej rekrutacji.

Proces odbywa się w całości tylko na podstawie zgłoszenia, chociaż podobno czasem  ma miejsce dodatkowa telefoniczna rozmowa kwalifikacyjna.

Komisja Europejska – Wskazówki

Każdy stażysta ma swojego opiekuna, który jest tylko dla niego 😉 To znaczy, że każdy opiekun odpowiada tylko za jednego stażystę, wobec którego pełni funkcję mentora. Moim zdaniem jest to świetne – przynajmniej będzie pamiętał Wasze imię ;p Ciekawe jak się to sprawdza.

Jeśli po zakończonym stażu będziecie chcieli zostać urzędnikiem w Brukseli, pamiętajcie że od nowa należy przejść proces rekrutacji. Ale staż to na pewno mocny punkt w CV.

Sporo czasu spędziłam grzebiąc w Internecie na temat staży w UE. Szczerze mówiąc mało jest polskojęzycznych blogów opisujących życie stażysty – a szkoda! Może jest to związane z obowiązującą stażystów dyskrecją ;p

Stażystom nie wolno, bez pisemnego pozwolenia właściwych służb, samodzielnie bądź wraz innymi osobami publikować lub przyczyniać się do publikacji na temat wszelkich zagadnień związanych z pracą Komisji Europejskiej (Biuro Staży przekaże szczegółowe instrukcje o tym, jak uzyskać takie pozwolenie, natomiast samo powinno otrzymywać kopie uzyskanych pozwoleń wraz z kopią opublikowanych pozycji lub artykułu).

Niemniej, sprawdźcie dwie spoko pozycje. Dotyczą one pracy w Parlamencie, ale myślę że znajdziecie w nich wiele ciekawych rzeczy. Konkretne rady od Tripersów i szczegółowy blog poświęcony wyjazdowi do Brukseli.

Udało mi się też porozmawiać z Gosią, „nietypową stażystką”, jak sama o sobie mówi. Gosia była na stażu w DG Justice and Home Affairs  (Dyrekcja ds. Sprawiedliwości, Wolności i Bezpieczeństwa). Nie był to standardowy blue-book, ale bezpłatna praktyka w ramach praktyk uczelnianych.

Byłam stażystą „nietypowym”. Wysłałam moje CV i list motywacyjny do DG (Directorate General (ang.)), która zajmowała sie interesujacą dla mnie tematyką. Po prostu postanowiłam spróbować. Odpowiedź dostałam po 3 dniach. Zostałam zaproszona na pierwszą rozmowę kwalifikacyjna z szefową mojego przyszłego dzialu, a pózniej na drugą – już z moja opiekunka. W skrócie: nie byłam Blue Bookiem, bo termin aplikacji już minął, a ja musiałam rozpocząc staż w styczniu (ze względu na studia).

Rozpoczęłam staż na początku stycznia, więc przez pierwsze miesiące pracowałam z Blue Book’ami z „pierwszej tury”, a od początku marca z „drugiej tury”. Robiłam to, co „typowy” stażysta w KE: analizę danych i badania (briefingi, pomoc w pisaniu przemów dla szefa działu itp.), uczęszczałam na spotkaniu w Radzie UE i innych instytucjach. Pisałam sprawozdania, asystowałam w udzielaniu pisemnych odpowiedzi obywatelom UE oraz asystowałam w organizowaniu konferencji dot. praw obywatela UE (konferencja organizowana wraz z Parlamentem).

Posługuję się językiem angielskim, francuskim i oczywiście polskim – myslę, że to zadecydowało o moim zakwalifikowaniu się. Kierunek moich studiów („Konflikt i rozwój”- studiowałam we Francji) również miał spory wplyw. W Polsce studiowałam stosunki międzynarodowe, spec. administracja w UE, więc miałam pojęcie na temat pracy w KE i współpracy między instytucjami. Przez dwa lata mieszkałam w Lille (na północy Francji – gdzie studiowalam), więc znałam również Brukselę (1h od Lille).

Wydaję mi się, że przed rozpoczęciem stażu należy dobrze zapoznać się ze „statutem stażysty”, tzn. wiedzieć co nam wolno, do czego mamy prawo itd.

Jeśli jeszcze mało Wam informacji,

…obejrzyjcie film, na którym stażystki odpowiadają na pytania związane z wyjazdem. Powodzenia!


I jak, aplikujecie? 🙂 

Ważne linki:
Aplikować można za pośrednictwem tej strony
Ciekawy wywiad z ambasadorką stażów w KE
Profil na Fb Komisji Europejskiej w Polsce 
Wszystkie opcje pracy w organach UE 
Regulamin programu
Fajne? Przybij podróżniczą piątkę:

Podobne teksty

10 Comment

  1. Justyna says: Odpowiedz

    Myślisz, że to dobry pomysł, aby wyjechać na staż na III roku w 1 semestrze? Martwię się, że powinnam skupić się tylko na pisaniu pracy licencjackiej, ale bardzo bym chciała wyjechać. Co o tym sądzisz?

  2. Ten tysiąc coś w Brukseli to chyba nie tak super.. No ale nie wiem, w końcu to staż, dla młodych ludzi, większość z nich pewnie współdzieli mieszkanie. Ja kiedyś też aplikowałam, ale bodajże do Parlamentu Europejskiego. Grzecznie mi podziękowano, ale nie 🙂

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Tak Olga, masz rację 🙂 Wynagrodzenie stażowe ma generalnie zapewnić „minimum do przeżycia” 🙂

  3. Super artykuł! Nie wiedziałam, że każdy może aplikować;)
    warte przemyślenia;)

  4. Warto! Ja się kiedyś dostałam, ale nie pojechałam, bo dostałam lepszą ofertę. Agnieszka, do Nowej Zelandii jest jakieś ograniczenie wiekowe?

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Niestety, jest 🙁 O wizę można się ubiegać między 18 a 30 rokiem życia. Polecam Ci blog mojej znajomej, która wyjechała właśnie do Nowej Zelandii na Work and Travel: http://stohistorii.pl/sposob-na-wize-working-holiday-scheme-do-nowej-zelandii-wizy-do-rosji-chin-i-na-bialorus/

  5. Super, że teraz są takie możliwości 🙂

  6. Dzięki za wzmiankę o Tripersach. Pozdrawiam. 🙂

  7. O! Wynagrodzenie całkiem całkiem! Ja o Brukseli nie myślę, ale kusi mnie jakiś program w Nowej Zelandii lub Kanadzie. Szybciutko, bo zaraz już będę za stara.

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Też super :)) Powodzenia w rekru do Nowej Zelandii – słyszałam, że jest hardcore ;o A w Kanadzie w tym roku darmowy wstęp do Parków Narodowych!

Dodaj komentarz