Rytuał oczyszczenia w Pura Tirta Empul

Pura Tirta Empul

Kiedy jesteś w miejscu, w którym są setki wartych zobaczenia miejsc, musisz ustalić listę priorytetów. Moje kryteria były proste. Chciałam zobaczyć najbardziej i najmniej popularną świątynię na Bali, w okolicach Ubud. Pura Tirta Empul zdecydowanie zalicza się do tych pierwszych.

Skalę jej popularności poznaliśmy już chodząc po wąskich uliczkach Ubud. W każdym punkcie turystycznym było kilka jej zdjęć i oferta zwiedzania z wynajętym kierowcą.

Razem z Krzysiem postanowiliśmy zrobić to po indonezyjskiemu – czyli dojechać skuterem. Teraz już mogę się do tego przyznać nawet mamie, bo dojechaliśmy cało ;).

Droga do Tirta Empul z Ubud jest łatwa jak zbiór punktów opisanych następującym równaniem ogólnym ax + by + c = 0, gdzie a i b nie mogą być równe zeru.

Czyli prosta.

Pura Tirta Empul
System dróg na Bali jest dość hmm specyficzny 😉

Pura Tirta Empul to dla Balijczyków miejsce kultu, ciągną do niej całe pielgrzymki, zwłaszcza podczas oficjalnych uroczystości. To jedno z najbardziej religijnych miejsc na wyspie – za sprawą źródła świętej wody. Na terenie świątyni można znaleźć kapliczki najwyższych bóstw w Hinduizmie: Brahmy, Śiwy i Wisznu, tworzących tzw. trójcę hinduistyczną.

Balijczycy tłumnie odwiedzają Tirta Empul żeby odprawić rytuał oczyszczenia.

Pura Tirta Empul

Pura Tirta Empul
Święta woda jest doprowadzana do trzech basenów za pomocą kilkunastu fontann.

Podczas naszej wizyty w świątyni trwała ceremonia. Wokół rozbrzmiewał charakterystyczne dźwięk gongów i cymbałów, a zapach kadzideł wydwał się jeszcze bardziej intensywny. Po raz pierwszy w jakimś miejscu na Bali lokalsów było więcej niż turystów. 

Pura Tirta Empul

Rytuał oczyszczenia może odprawić każdy. Przyznam się, że na początku miałam wątpliwości. Patrząc na białych turystów, zwłaszcza na wymalowane i wystylizowane turystki, miałam wrażenie, ze biorę udział w jakimś żenującym spektaklu. Modlący się ludzie, a wokół paparazzi tylko czekający na dobre ujęcie. Czułam, że ważny dla tych ludzi akt został potraktowany jako ciekawe widowisko. Ciekawostkę, w której można wziąć udział. Zabawa

Pura Tirta Empul

Będąc w Indonezji przez wiele tygodni miałam za co dziękować i bardzo chciałam to zrobić. Wahałam się jednak dość długo, aż w końcu postanowiłam spytać się jednego z odwiedzających, co tak naprawdę myśli o tych wszystkich taplających się turystach.

– O tak, to świetne! Wspaniale jest patrzeć, jak goście z dalekich krajów biorą udział w naszej tradycji i okazują nam szacunek. Jeśli przestrzegają zasad rytuału, jak najbardziej!

Szczęka mi opadła, ale też naszła mnie niewesoła refleksja.

Kim ja jestem, żeby oceniać innych? 

Pura Tirta Empul
Nie mogłam się powstrzymać i również zrobiłam zdjęcie. Przyznacie, że to niesamowicie wygląda, prawda? #cozaniekonsekwencja

Nie oglądając się więcej, zeszłam po kamiennych stopniach i zanurzyłam się w zimnej wodzie. Wiecie, co jest najlepsze w balijskich świątyniach? Swoboda. Należy tylko pamiętać, że niektóre fontanny trzeba omijać, co każdy pielgrzym wyjaśni wam bez problemu.  Nie ma żadnego specjalnego ruchu rąk czy słów modlitwy – ty wybierasz sposób. Niektórzy wrzucają do wody płatki kwiatów przy każdej fontannie, inni piją świętą wodę, a jeszcze inni zanurzają się pod wodą określoną ilość razy. 

Pura Tirta Empul
Tutaj już oczyszczona 😉

A co Wy o tym myślicie? Czy to w porządku, że niewierzący biorą udział w takim religijnym rytuale? 

 
Follow my blog with Bloglovin

Fajne? Przybij podróżniczą piątkę:

RelatedPost